15 lipca 2010 roku Trybunał Konstytucyjny wydał długo oczekiwany wyrok dotyczący zgodności z Konstytucją zróżnicowania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn. Trybunał uznał, że art. 24 ust. 1 Ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych jest zgodny z Konstytucją w zakresie, w jakim różnicuje wiek przejścia na emeryturę dla kobiet i mężczyzn.
Argumenty Rzecznika Praw Obywatelskich
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 15 lipca 2010 roku zapadł w odpowiedzi na wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich z 27 listopada 2007 roku o stwierdzenie niezgodności omawianego przepisu z Konstytucją. We wniosku Rzecznik podniósł, że ubezpieczeni urodzeni po 1948 roku pracując dłużej podnoszą wysokość swojej późniejszej emerytury. Wysokość emerytury w odniesieniu do każdego ubezpieczonego określana jest bowiem przez stosunek dwóch wartości: sumy wszystkich składek, które „uzbierał” ubezpieczony i przewidywanej długości dalszego życia po przejściu na emeryturę. W konsekwencji osoby, które dłużej pracują, otrzymają wyższą emeryturę, ponieważ „uzbierają” dla siebie wyższą sumę emerytalną, a zostanie ona rozłożona na krótszy okres czasu. W opinii Rzecznika Praw Obywatelskich utrzymanie zróżnicowanego wieku emerytalnego w takim systemie stanowi dyskryminację kobiet w zabezpieczeniu emerytalnym. Mówiąc krótko kobiety krócej pracują na swoją emeryturę i dłużej ją pobierają, a w związku z tym – pobierają ją w znacznie niższej wysokości. Rzecznik w swoim wniosku podnosił również, że osiągnięcie przez kobietę wieku emerytalnego bardzo często wiąże się z „wypychaniem” jej z rynku pracy i zwolnieniem a więc nawet jeśli kobieta chciałaby być aktywna zawodowo i pracować dłużej – nie może tego zrobić.
Uzasadnienie Wyroku Trybunału
Argumentów tych nie podzielił jednak Trybunał Konstytucyjny. W ustnych motywach do rozstrzygnięcia wskazał m.in. na fakt, że kobieta może kontynuować zatrudnienie po osiągnięciu wieku emerytalnego (ponieważ jego osiągnięcie nie może być samoistną przyczyną rozwiązania przez pracodawcę umowy o pracę). Ponadto, jak uzasadniał TK, niższa wysokość przeciętnej emerytury wiąże się nie tylko z okresem odprowadzania składek emerytalnych, ale również – z przeciętnie niższym wynagrodzeniem kobiet. Wreszcie Trybunał stwierdził, że sam fakt pobierania przez kobiety niższych przeciętnych świadczeń emerytalnych nie może przesądzać jeszcze o niekonstytucyjności zróżnicowania wieku emerytalnego. Trybunał stanął także na stanowisku, że niższy wiek emerytalny kobiet stanowi „uprzywilejowanie wyrównawcze” usprawiedliwione w świetle norm konstytucyjnych i związane ze szczególną funkcją kobiety w społeczeństwie i rodzinie (macierzyństwo, wychowanie dzieci).
Votum separatum Sędziów – kobiet
Co ciekawe kobiety wchodzące w skład Trybunału Konstytucyjnego są jednak odrębnego zdania. Wśród 12 Sędziów orzekających w sprawie zróżnicowania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn znalazły się cztery kobiety. Trzy z nich: prof. Ewa Łętowska, prof. Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz i prof. Teresa Liszcz zgłosiły zdania odrębne. Czyżby jednak kobiety oczekiwały innego niż obniżenie wieku emerytalnego i przez to – wysokości emerytury „uprzywilejowania wyrównawczego”?
Wniosek
Z niecierpliwością czekamy na uzasadnienie wyroku wydanego 15 lipca 2010 roku oraz na zdania odrębne. Moim zdaniem w obecnych realiach gospodarczych i społecznych coraz trudniej szukać argumentów, które skłaniają do przyjęcia, że zróżnicowanie wieku emerytalnego jest dla kobiet korzystne. Jednakże Trybunał ocenia nie racjonalność i zasadność regulacji prawnych, a – ich zgodność z Konstytucją.
Szkoda tylko, że na rozpatrzenie wniosku Rzecznika Praw Obywatelskich czekać musieliśmy prawie 3 lata.





